NA WŁASNE OCZY...

         "Arbeit macht frei" ("Praca czyni wolnym") - głosił szyderczy napis na mosiężnej bramie obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu. Bramie, która prowadziła do świata głodu, poniżenia i śmierci. Po przejściu przez nią nie było już odwrotu...

         To tu ponad pół wieku temu masowo zamordowano wielu Pola- ków, Cyganów, Niemców, a przede wszystkim Żydów. W 1940 roku faszystowskie władze na terenie Oświęcimia utworzyły obóz koncentracyjny. Wielka nienawiść do obywateli polskich i ludności żydowskiej przerodziła się w chęć masowego unicestwienia odmiennych nacji w możliwie jak najbardziej brutalny sposób. Katorżnicze prace, głód, choroby stały się przyczynami śmierci ponad 2 milionów ludzi w okresie 1940-1945, czyli zaledwie pięciu lat.

Oświęcim















         My, młodzi Polacy, poznaliśmy tę okrutna historię w nieznany nam dotąd sposób - znaleźliśmy się pośród murów zbrukanych krwią niewinnie poległych mężczyzn, kobiet i dzieci. Żadna ksiązka nie jest w stanie wiernie odtworzyć tego makabrycznego obrazu holocaustu.

         Dopiero tu bezpośrednio odczuliśmy ogrom tej ludzkiej tragedii. Dla nas wszystkich było to niezmiernie ważne. ale zarazem przerażające przeżycie.

Oświęcim




















         Wstrząsający widok wielu kilogramów pukli włosów, tysiące par butów, walizek, grzebieni, szczotek-poruszyły nasze serca. Każdy z nas w duchu zastanawiał się nad nieludzkim postępowaniem niemieckich oficerów. Praca więźniów trwająca od świtu do nocy ,nierzadko śmierć z wycieńczenia, małe racje żywnościowe prowadzące do głodowych śmierci, czy okrutne eksperymenty doktora Mengele przeprowadzane na dzieciach, ukazały nam prawdziwy, ale jakże brutalny i przerażający obraz prawdy o życiu w Oświęcimiu. Żadne słowa nie są w stanie opisać , co czuliśmy, stykając się z miejscem kaźni naszych przodków. Tu zrozumieliśmy, iż obóz w Oświęcimiu to nie tylko masowa zagłada, ale także dramat każdego , kto tam przebywał, jego rodziny, bliskich.

Oświęcim




















         Jeszcze długo po opuszczeniu murów obozu każdy z nas czynił poniekąd rozrachunek z historią - jej bestialstwem, brakiem ludzkich odruchów, cierpieniem. Wracaliśmy pogrążeni w zadumie ze spuszczonymi głowami-na znak szacunku dla pomordowanych. Ale ten, kto dobrze się przyjrzał ,w naszych oczach mógł dostrzec także nadzieję- wierzymy, iż my, współcześni, nie popełnimy już nigdy takiego wielkiego błędu, jakim było stworzenie obozu koncentracyjnego w 1940 roku w Oświęcimiu.

         Iza Sosnowska

» Home «
» Plan wycieczki «
» Co, gdzie, kiedy «
» Oświęcim «
» Krakowskie kościoły «
» Spotkania z Wyspiańskim «
» Credits «